Właściciele barów i restauracji nad Bałtykiem biją na alarm. Choć do rozpoczęcia wakacyjnego sezonu pozostało jeszcze kilka tygodni, już teraz wiadomo, że może zabraknąć rąk do pracy. Wiele nadmorskich lokali wciąż nie znalazło wystarczającej liczby pracowników sezonowych, a ci, którzy się zgłaszają, często rezygnują po kilku dniach. – Brakuje chętnych do pracy w barach nad morzem
Kto może nad morze - Spis treści
– „Lato to dla nas czas żniw. Musimy zarobić na cały rok, a jeśli nie będzie miał kto pracować, może się to skończyć katastrofą” – mówi właścicielka smażalni ryb w Międzyzdrojach.
Młodzi nie chcą pracować
Problem dotyczy przede wszystkim młodzieży, która w poprzednich latach chętnie dorabiała nad morzem w czasie wakacji. Dziś wiele osób nie chce podejmować się pracy na zmywaku, przy kasie czy przy wydawaniu posiłków. Przedsiębiorcy twierdzą, że młodzi mają większe oczekiwania finansowe, a jednocześnie nie wykazują zaangażowania i często porzucają pracę z dnia na dzień.
– „Szukamy ludzi do pracy od kwietnia. Oferujemy 30 zł na godzinę, zakwaterowanie i wyżywienie. Mimo to brakuje chętnych” – relacjonuje właściciel jednego z lokali w Rewalu.
Odpływ pracowników ze Wschodu
Dodatkowym problemem jest mniejszy napływ pracowników z Ukrainy, którzy przez wiele lat zapełniali wakacyjne braki kadrowe. Obecnie wielu z nich podejmuje stałą pracę w innych sektorach lub wróciło do swojego kraju. W rezultacie właściciele gastronomii zostali niemal bez wsparcia kadrowego.
Oferują więcej, a chętnych nadal brak
Choć stawki oferowane przez nadmorskie bary i restauracje rosną – niektóre sięgają nawet 35–40 zł netto za godzinę – to wciąż nie przekłada się to na zwiększone zainteresowanie. Pracodawcy dodają do ofert premie, napiwki, bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie, ale mimo tego telefony milczą.
Brakuje chętnych do pracy w barach nad morzem Co to oznacza dla turystów?
Jeśli sytuacja się nie poprawi, może to oznaczać dłuższe kolejki w lokalach, skrócone godziny otwarcia lub nawet całkowite zamknięcie niektórych punktów gastronomicznych. W efekcie ucierpieć mogą nie tylko właściciele firm, ale i turyści liczący na szybki i sprawny serwis podczas wakacji.
– „Nie chcemy powtarzać sytuacji z ubiegłego roku, kiedy musieliśmy zamykać kuchnię o 18:00, bo pracownicy odchodzili w połowie sezonu” – wspomina właścicielka baru w Ustce.
Szansa dla szukających pracy
Obecna sytuacja to jednak okazja dla tych, którzy szukają dobrze płatnej pracy sezonowej. Ofert nie brakuje, a warunki zatrudnienia są lepsze niż kiedykolwiek wcześniej. Eksperci przewidują, że w czerwcu pojawi się więcej chętnych, zwłaszcza wśród studentów i uczniów.
– Jeśli ktoś chce zarobić dobre pieniądze w krótkim czasie, teraz jest idealny moment, by aplikować nad morze – podkreślają rekruterzy.
Chcesz pracować nad morzem latem 2025? Sprawdź aktualne oferty na portalach pracy sezonowej lub odwiedź lokalne grupy ogłoszeniowe. Czas działa na niekorzyść gastronomii, ale może zadziałać na Twoją korzyść.
