W szkołach potrzeby są ogromne, mieszkańcy oczekują większych nakładów na edukację, zdrowie i codzienne problemy miasta. Tymczasem Urząd Miasta Świnoujście wydaje około 10 tysięcy złotych na jeden komputer, który – według informacji przekazanych naszej redakcji – ma służyć między innymi do tworzenia materiałów filmowych. Pytamy: po co urzędowi sprzęt za taką kwotę i gdzie przebiega granica pomiędzy informowaniem mieszkańców a budowaniem wizerunku władz miasta?
Kto może nad morze - Spis treści
Komputer za około 10 tysięcy złotych. Co dokładnie kupił urząd?
Zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Świnoujście o szczegóły dotyczące zakupionego sprzętu. Chcieliśmy poznać między innymi jego dokładną konfigurację, parametry techniczne oraz uzasadnienie zakupu.
Nie otrzymaliśmy jednak pełnej odpowiedzi na wszystkie te pytania.
Z przekazanych nam informacji wynika, że komputer ma być wykorzystywany między innymi do tworzenia i obróbki materiałów filmowych.
I właśnie tutaj zaczynają się kolejne pytania.
Dlaczego urząd potrzebuje komputera za około 10 tysięcy złotych? Jakiego rodzaju filmy będą na nim przygotowywane? Kto będzie je produkował? Gdzie będą publikowane i kogo przede wszystkim będą przedstawiały?
Urząd informuje mieszkańców czy buduje wizerunek władzy?
Prezydentem Świnoujścia jest Joanna Agatowska. Potwierdza to oficjalny Biuletyn Informacji Publicznej miasta. BIP Świnoujście
Oczywiście urząd ma prawo i obowiązek informować mieszkańców o inwestycjach, zmianach organizacji ruchu, wydarzeniach, remontach czy podejmowanych decyzjach.
Problem zaczyna się wtedy, gdy pojawia się pytanie o proporcje.
Czy miejskie materiały filmowe mają przede wszystkim informować o Świnoujściu, czy promować osoby sprawujące władzę?
To zasadnicza różnica.
Jeżeli za pieniądze mieszkańców kupowany jest profesjonalny sprzęt do produkcji filmów, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak dużo miejsca w tych materiałach zajmuje promocja miasta, a jak dużo prezentowanie prezydent i jej współpracowników.
Do wyborów jeszcze daleko. Ale wizerunek buduje się przez lata
Kampania wyborcza nie zaczyna się przecież dopiero w dniu rozwieszenia pierwszych plakatów.
Rozpoznawalność polityka, obecność w mediach i sposób prezentowania jego działalności powstają przez wiele miesięcy i lat.
Dlatego warto już teraz postawić pytanie:
czy materiały produkowane za publiczne pieniądze mogą jednocześnie wzmacniać polityczny wizerunek osoby, która w przyszłości ponownie będzie ubiegać się o głosy mieszkańców?
Nie przesądzamy, że taki jest cel tego zakupu.
Ale właśnie dlatego potrzebna jest pełna transparentność.
Pokażcie mieszkańcom, co kupili za swoje pieniądze
Nie powinno być problemu z przedstawieniem:
- dokładnego modelu i konfiguracji komputera,
- ceny urządzenia,
- faktury lub dokumentacji zakupu,
- uzasadnienia wyboru takiego sprzętu,
- informacji, kto będzie z niego korzystał,
- wykazu zadań, do których będzie wykorzystywany,
- informacji, jakie materiały filmowe mają być na nim produkowane.
Jeżeli zakup jest uzasadniony potrzebami urzędu, odpowiedź na te pytania powinna rozwiać wątpliwości.
Świnoujście zamienia urząd w małe Hollywood?
Mieszkańcy płacą podatki po to, aby miasto funkcjonowało jak najlepiej. Oczekują dobrej edukacji, sprawnej komunikacji, opieki społecznej, bezpieczeństwa, infrastruktury i rozsądnego gospodarowania każdą publiczną złotówką.
Dlatego komputer za około 10 tysięcy złotych przeznaczony między innymi do produkcji filmów musi budzić zainteresowanie.
Nie dlatego, że urząd nie może kupować nowoczesnego sprzętu.
Ale dlatego, że każda złotówka pochodzi z publicznej kasy, a materiały tworzone za publiczne pieniądze powinny służyć przede wszystkim mieszkańcom, a nie interesowi politycznemu którejkolwiek osoby.
Pytania, na które mieszkańcy powinni poznać odpowiedź
Ile dokładnie kosztował komputer?
Według informacji posiadanych przez redakcję – około 10 tysięcy złotych.
Do czego ma służyć?
Z uzyskanej informacji wynika, że między innymi do tworzenia materiałów filmowych.
Jaka jest jego konfiguracja?
O szczegóły zapytaliśmy Urząd Miasta. Pełnych danych nie otrzymaliśmy.
Czy będzie służył do promocji Joanny Agatowskiej?
Nie ma podstaw, aby przesądzać taki cel. Warto jednak sprawdzić, jakie materiały powstaną na miejskim sprzęcie i jak często będą w nich prezentowane osoby sprawujące władzę.
Czy mieszkańcy mają prawo pytać o taki zakup?
Tak. Chodzi o sposób wydatkowania publicznych pieniędzy i cel wykorzystywania sprzętu zakupionego przez samorząd.
Urząd Miasta Świnoujście czy miejska wytwórnia filmowa? Na to pytanie najlepiej odpowiedzą nie polityczne deklaracje, lecz faktura, specyfikacja komputera oraz lista materiałów, które mają na nim powstawać.




















